przygotowania do wyjazdu
Szalenstwo jakies. Co mnie podkusilo, zeby akurat do Macedonii jechac. Zadnych tam tanich linii...
Pisane mi chyba bylo za kazdym razem inaczej sie tam dostac. Zwariowana podroz do Mace po raz pierwszy trwala 3 dni, ale to chybas byla najdluzsza z mozliwych tras jakie sobie moglam wynalesc. Drugi raz bylo szybko i drogo, bo samolotem do Budapesztu i potem do Skopje. Chociaz nie powiem, warto bylo zobaczyc ten balkanski kraj z lotu ptaka.
No a teraz szukalam polaczenia taniego i z jak najmniejsza iloscia przesiadek. W koncu jade na rok, a znajac moje zdolnosci do pakowania wszystkiego co mozliwe- bedzie ogromny i przeokrutnie ciezki.
Znalazlam wspaniale polaczenie z Lodzi do Grecji, z tranzytem przez Macedonie miedzy innymi.
Pomyslalam- czemu nie? Ale w biurze podrozy powiedzieli, ze nie da rady. Ale kazali sie upewnic u kierowcy. No to pojechalam na Fabryczny kiedy taki autobus odjezdzal, ale pani przewodniczka kategorycznie powiedziala NIE. Zapytalam dlaczego. Ona, ze nie ma tam oficjalnych przystankow. Ja na to, czy oni nawet na siku sie nie zatrzymuja? Ona, ze zatrzymuja, ale wysiasc z bagazem mi nie pozwoli...
No to zamowilam bilet do Sofii w Bulgarii, stamtad juz niedaleko, i znajomych tam mam, mogliby mnie odebrac i w razie czego przenocowac.
Ale w przeddzien, kiedy mialam zaplacic za bilet znalazlam takie polaczenie autobusowe, ktore ma oficjalny przystanek w Skopje. Bomba, nie? Wyobrazcie sobie, nie tylko moge po ludzku wysiasc, ale i wrocic do domu =) Tyle, ze jedzie przez Warszawe. No ale to nie problem.
Teraz jeszcze tylko ubezpiecznie, wiza no i zakupy (juz mam zamowienie na syrop malinowy).
Po wize jade jakos w tym tygodniu.
Wszystkie dokumenty juz mam, zaproszenia, wniosek, skan paszportu... Normalnie, do 90 dni nie potrzeba wizy do Macedonii. Zostala niedawno trwale zniesiona dla polskich obywateli. No ale jak bede tam pracowac, wiec wize potrzebuje.
Bede pisac co i jak.
Aha! wyjezdzam dokladnie 10 lipca. Z Warszawy o 21.00.

0 Comments:
Post a Comment
<< Home