odzylam!
Nareszcie odzylam!
Tego mi trzeba było! Skakac przed 40 minut =) Znalazlam nareszcie Fitness Club, i zapisalam się na aerobic (czyli wydalam 1300 denarow). Troche chyba na wyrost ocenilam, ze mój organizm wytrzyma zajecia 3 razy w tygodniu. Szczególnie, ze teraz już wiem, jak ten aerobic wyglada! Normalnie 40 minut ostrego skakania… Wydawalo mi się, ze mam lydki jak balony, ledwo wrocilam do domu. Ale warto było. I jutro tez ide!
Ohrid jest przepiekny (nie tylko dlatego, ze bylam tam razem z Lukasem =).
Plan był taki: ze Skopje jedziemy do Ohrid, 3 dni a potem Grecja.
Ale Ohrid jest zbyt piekny, żeby go opuszczac. No i ceny tez sa calkiem przyjemne, w Grecji pewnie nie było by już tak wesolo. W koncu to UE!
- W Ohrid jest 365 cerkwii i kosciolow- jeden na każdy dzien roku.
- Jezioro i miast Ohrid jest chronione przez UNESCO. Nie bez powodu
- Jezioro Ohrid wyglada jak morze, gdy gory na przeciwnym brzegu ukryte sa we mgle. Tyle, ze jest cieplejsze i zupelnie przejrzyste!
- Z lusek rybich w Ohrid produkuje się… perly!
- Na balkanach nie ma piaszczystych plaz! Opalanie tylko na kamieniach!
Tak, na rynek nie chodze, ale poznaje nowe dzielnice. I jak wedrujac 30 minut przez miasto doszlam do wniosku, ze w Skopje jest bardzo malo swiatel. Żeby przejsc przez ulice trzeba mieć anielska cierpliosc. A niektóre skrzyzowania naprawde potrzebuja sygnalizacji! Nie mowiac już o pasach dla pieszych. Albo chodniki. Nie przypuszczalam, ze będę za nimi tak tesknic. No chodzic się nie da- taka kicha. Niby os na ksztalt chodnika zbudowane, ale samochody akurat tam parkuja. No coz- wiec chodze ulica.
