po powrocie z Polski
17go sierpnia wyjechalam do Polski.
Co prawda sluzbowo, wiec nie liczy sie jak prawdziwy powrot do domu.
28 godzin w autobusie, potem noc spedzona u Emilii w Warszawie (raz jeszcze dzieki za goscine), potem pare dni w domu. Wykorzystalam je na spotkania- kolejne beda dopiero w okolicach swiat bozego narodzenia...
24go sierpnia rozpoczal sie Kongres Swiatowy AIESEC w Warszawie. Niesamowita sprawa- ponad 90 krajow w jednym miejscu... Taka mala wierza babel- tyle, ze mielismy wspolny jezyk. I nie mysle tu tylko o angielskim, ale to wspolnych wartosciach, o wspolnej pracy nad czyms w co wierzymy.
No i okazalo sie, jak malo wiem o swiecie. I to nie tylko ja... Nie wiedzialam, nadal sa na swiecie kraje, gdzie kobiety nie maja praktycznie zadnych praw (albo nie chcialam sobie z tego zdawac sprawy). Albo, ze dostep do wiedzy- mimo, ze jest prawem dla kazdego- nadal dla wielu dzieci jest baaaardzo ograniczony. Po wielu rozmowach na ten temat doszlam do wniosku, jak wiele osob, ktore znam w Polsce nie szanuja i nie doceniaja tego, co maja- uciekaja ze szkoly, ucza sie tylko minimum, nie szukaja sami wiedzy... Koszmar. Wiem, ze to pod wplywem chwili i niesamowitego otoczenia, ale bedac na kongresie bardzo chcialam pojechac gdzies do afryki z taka misja... zobaczyc na wlasne oczy jak tak jest i powiedziec sie tym, co ja dostalam od zycia (i od moich rodzicow =)
Ale wnioski mam tez na temat Polski.
Nie spodziewalam sie, ze sytuacja z jezykiem angielskim jest taka zla. Polacy nie mowia po angielsku! Jest tu gorzej niz w Macedonii- nie przesadzam, mimo, ze Polska jest od 2004 roku czlonkiem UE, a Mace jeszcze troche sie bedzie o czlonkostwo starac.
A wiecie, jak prosto mozna podniesc poziom jezyka? Wystarczy nie tlumaczyc filmow, tylko zostawic je w oryginale z napisami. Jak w kinie. To takie proste i takie tanie. Paru lektorow straci prace, niestety, taki bedzie koszt alternatywny. Ale to dziala! Wlasnie tak 80% ludzi w Macedonii uczy sie angielskiego. Znaja go z filmow. Przynajmniej rozumieja- pani w sklepie jest w stanie wskazac mi droge, albo powiedziec ile mam zaplacic. Brawo! To naprawde proste...
Teraz jestem znow w Macedonii.
U mnie jeszcze lato (spragnionych ciepla zapraszam do mnie na balkany). Zaczyna sie najbardziej intensywny czas mojej kadencji.
Przygotowania do rekrutacji, rekrutacja, konferencja... minie szybciej, niz myslalam.
Czas wiec zwiekszyc efektywnosc pracy.
Zmykam wiec! Narazie!

0 Comments:
Post a Comment
<< Home